Scroll to Content

Od początku naszej podróży wiedzieliśmy że spędzimy jak naj dłuszy czas w Thailandii. Kultura, krajobrazy, piekne wyspy i wspaniali ludzie i smaczna kuchnia to dla nas jak najbardziej odpowiednie kryteria do podróży w tym kraju. Szybko zdecydowaliśmy się na trase przez Thailandie południową, dokładniej: wyspy Koh Phangan i Koh Tao, gdzie spędzilismy w sumie ponad 2 tygodnie. Resztę czasu (visum turystyczne jest warzne 30 dni)  planowaliśmy znowu spontanicznie z pomocą różnych blogów.

Koh Phagan

Z Malaysii przejazd do Thailandii jest bespieczny i bezproblemowy. Każde biuro podróżowe w Georgetown (Malaysia) oferuje transport małym autobusem do Hat Yai w Thailandii. Cała podróż trwa około 4 godzin łącznie z przejściem granicznym. W Hat Yai zostaliśmy na jedną noc (miasto w samym sobie nie bardzo atrakcyjne) nim w następny dzien wyjechaliśmy autobusem do Suratthani odkąd nas dzieliła „tylko” 2,5 godzinna podróż promem (lepiej niepytacz w jakim stanie był) na wyspę Koh Phangan. Zamieszkaliśmy tam w super apartamecie „Coco Lilly” z własną kuchnią. Wynajeliśmy od razu scootera i od tego momentu cała nasza energia zkoncentrowała się na zwiedzanie plaż i wypróbowanie różnych thailandskich smakołykuw. 😊

Plaże i Restauracje, które polecamy

Koh Tao

Dalszy ciąg lenistwa i odpoczywania od podróżowania odbywał się na wyspie „Koh Tao”. Te cudne miejsce jest znane za bardzo dobre możliwośći nurkowania ale niestety dla mnie tym razem nie możliwe. ☹ Od klika dni miałam znowu zapalenie przewodu słuchowego (pierwszy raz w Indonesii) i to bardzo bolesne (pomagały mi krople antybiotyczne) i oczywiśćie kontakt z wodą morską jest nie polecany a nurkowanie już w cale nie wchodzi w grę, bo pod wodą niemożliwo wyruwnać ciśnienie z zapalonym uchem. Dlatego były nasze dnie bardzo podobne do Koh Phangan 😊 Scooterem odkrywaliśmy piekne zakątki wyspy. Tylko tym razem drogi były częśćiami bardzo stromę i kilka razy byliśmy świadkami wypadków innych turystów. Niepolecamy jadze scooterem na Koh Tao dla niedoświadczonych kierowców. Nam się na szczęście nic nie stało – dżięki bezpiecznej jadzy Olli (ma prawojazdy na Motor).  Dużo szczęćcia mieliśmy też z naszym noclegiem „Coral View”. Bardzo czyste, spokojne i pieknie położone domki z małą ale czystą plażą, którą mieliśmy prawie całą dla nas. Główny seson w thailandi już dawno minął, dla tego też ceny noclegów były dla nas w budżetcie.

Ao Nang – Koh Yao Yai – Koh Yao Noi

W 9 dni zwiedziliśmy część sachodniej Thailandii. W tym regione turystyka w Thailandii się zaczeła jako pierwsza rozwijać i teraz tam czieszko znaleść spokojne i mniej turystyszne zakątki. W zatoce Ao Nang na przykład znajduje się znana skała z filmu James Bond i też wyspa Phi Phi na której został kręcony film „the Beach” z Leonadrem di Caprio. Od tego czasu tysiące turystów cągnie do tych okolic i niestety z masową turystyką też ginie spokój.

W Ao Nang zrobiliśmy wyczieczkę kajakami, którą na prawde możemy polećić. Półdniowy wypad jest warty wczesnego wsatwania i małego wyśiłku na wodzie. Widzelismy Leguany pływajiące w wodzie, różne rodzaje małp i mnóstwo ptaków. W popołudnie zrobiliśmy spacer po bardzo malowniczej plaży w Ao Nang (do kąpieli morze było niestety za niespokojne). Poza tym Ao Nang dla nas było praktycznym przystankiem przed przejazdem na małe wyspy Koh Yao Noi i Koh Yao Yai, gdzie spędzilismy parę jeszcze spokojnieszych dni. I nawet też pozwoliliśmy sobie na bardzo luksusowy Hotel „Santhiya Resort and Spa”. W głównym sezonie pokoje tam są bardzo drogie, ale w niskim sezonie mieliśmy szczęśćie i dostalismy za bardzo dobrą cene pokój z balkonem i widokiem na morze. W ogóle cały region sachodni był bardzo spokojny, bo poza sezonem. Może to nawet najlepszy czas do zwiedzania.

Bangkok

Bangkok, to moje ulubione miasto w Azji Południowo-Wschodniej. Pierwszy raz byłam tam w 2010 (w czasach studentskich, z kasą studenta) i teraz byłam bardzo ciekawa jak te miasto się rozwineło i czy może nawet rozpoznam jakieś kąty. 😊 Wtedy mieszkałam w bardzo bardzo prostym pokoju w starówce bez klimatyzacji i bez okna (!!!). Ale tym razem znaleźliśmy nowoczesny (i nie za drogi) Hotel w dzielmicy Sathorn i dostaliśmy pokój na 25. piętrze z widokiem na całe miasto. Szczególnie nocą widok jest fantastyczny! W cztery dni zwiedziliśmy wiekszość miasta z „Skytrain” (to metro, które jeździ na szynach nad drogamy) i pieszo. Zrobiliśmy wyjazd statkiem na rzece „Chao Phraya” do świątyni buddyjskiej „Wat Pho” gdze znajduje się też olbrzymi złoty leżący Buddha. Oprócz tego kosztowaliśmy dużo smakołykuw lokalnych w garkuchniach. Bangkok opłaca się bardzo do odkrywania nowych potraw na przykład na nocnych targach albo też w doskonałych restauracjach. Dla nas wizyta w tym mieśćie była idealnym zakończeniem wspaniałej podróży przez Thailandie.

Written by:

One Comment

  1. Magda, tęsknię za Tobą